niedziela, 1 stycznia 2017

LOVELY DAY

Od dawien dawna tak mam, że wyjątkowo nie lubię końca roku.
Zawsze ostatniego dnia grudnia myślę sobie żeby ten dzień skończył się jak najszybciej. 
No i udało się. Zasnęłam o 22:00 przesypiając spokojnie huk petard i okrzyki hucznie balujących tego dnia. No i dzisiaj jest ten super dzień, kiedy wszystko zaczyna się od nowa. Czeka mnie jeszcze remanent w sklepie i ...byle do wiosny. 
Wszystkiego dobrego w 2017. 








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za odwiedziny i miłe słowo.....